Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afrykańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afrykańskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lutego 2025

Czasami nie warto wyważać otwartych drzwi

 Czasami nie warto wyważać otwartych drzwi. Szycie patchworku nie zawsze polega na cięciu tkanin,  ich zszywaniu i przepikowaniu.

Tym razem uszyłam narzutę na łóżko z wykorzystaniem gotowej tkaniny z nadrukiem przepięknej mandali, którą kupiłam z Lizbonie.  Zwiedzając zawsze staram się poszukać lokalne sklepy czy stragany z tkaninami i kupuję szmatki jak pamiątki.

Przyszedł więc czas na mandalę do tak pięknej sypialni. No los tak chciał💪

Na drugą stronę narzuty  tak dla odmiany wykorzystałam tkaniny afrykańskie... 

 Niech będzie  dobra energia✨️ i zen 🙏

#polecam #asiajarts #nicdwarazysięniezdarza #patchwork  #narzuta







poniedziałek, 6 maja 2019

szycie to ciągłe wyzwanie

Szycie to ciągłe wyzwanie... technika, pomysł,  dobór kolorów, zachciewajki i widzimisię zamawiających osób...
Jak połączyć te wszystkie czynniki aby osiągnąć zadowolenie własne ( o to dużo trudniej)  i przyszłego właściciela?
Czasami pukam się w głowę na co się porywam, bo przecież nie dam rady.
Ci, którzy mnie znają wiedzą, że lubię żywe kolory ...  tym razem miało być "pastelowo":
turkusowo - szaro.
Po pierwsze długo nie mogłam kupić turkusowych tkanin ( żeby nie było nic  białego), zdjęcia w sklepach internetowych pokazują przekłamane kolory. Pokaże Wam poniżej jedno zdjęcie jak te same tkaniny w rożnych okolicznościach światła wyglądają inaczej!!!
Decyzję o kupnie tkanin podjęłam po konsultacjach telefonicznych u Ewy Kiltowo  
 - wybór był trafiony.
Po drugie z pięciu tłustych turkusowych  ćwiartek  - bo tylko był  1 zestaw - i  szarego  trudno było wymyślić coś sensownego....Jak tu pociąć aby  wykorzystać zestaw maksymalnie... ot i co mi wyszło:
Narzuta powstała z  bloków: 9  większych znikających 9-łatek  i 4 mniejsze 9-łatki:


I z całego zestawu pozostały dosłownie skrawki:)
Zero waste:) tu jestem już prawie mistrzynią:)
Szycie drugiej strony już było dużo łatwiejsze...


A teraz zobaczcie to zdjęcie i kolory:

Przy okazji uszyłam takie mini piórniczki  dla cudnych bliźniaczek:)



czwartek, 17 sierpnia 2017

pomoc dla Marty

Uszyłam  patchwork z moich ulubionych afrykańskich tkanin! Tym samym chciałabym pomóc bardzo koleżance z Rytla, której dom i obejście bardzo ucierpiały piątkowej nawałnicy. Marta jest moją, naszą koleżanką od patchworków. ..w grupie na Fb jest nas ponad tysiąc😊 każdy pomaga jak umie. ..nie mam pilarki, samochód nam się zepsuł ale umiem szyć😊więc ja tu sobie w cieple od piątku szyję a oni walczą z żywiołem i perspektywą braku prądu przez miesiąc. Narzuta jest prosto spod igły, nawet nici nie schowałam ale się bardzo spieszyłam bo dla nich każda złotówka jest ważna. Narzuta jest rozmiaru na pojedyncze łóżko 200×135. Puściłam info w świat. I poszło  - dziewczyny udostępniały info – to się pączkowało  i wypączkowało tym, iż w ciągu doby znalazła się Ania z Warszawy, która przekazalła 1500 zł do Marty.



To było szalone ... ale cudowne  dostać komentarz  "FilipHajzer":)

Wszystkim,  którzy włączyli się w pomoc  bardzo dziękuję

czwartek, 25 czerwca 2015

Młodzi dla Kamerunu

Szykuje się kolejna akcja dla  Lub.Patchwork.pl - tym razem mamy chęć uszycia "cegiełek" - małych rzeczy z afrykańskich szmatek, aby zdobyć pieniądze na budowę szkół, remonty dla dzieci z Kamerunu. Akcją kieruje Michał  z Zielonej Góry.
Pierwsza cegiełka już powstała:)

Mały obrazek nawiązujący do logo akcji.
Jak go uszyć? Proszę bardzo  - pokazuję i objaśniam:)
Wydrukowałam logo  ze strony http://www.mlodzidlakamerunu.pl/  i wycięłam "poszczególne kraje".

Przerysowałam kontury krajów na tkaninie  głównej, przyprasowałam flizelinę i na flizelinie  też przerysowałam kontury krajów, ale lustrzane ich odbicie.


Wycięłam je  i zaczęłam skrzętnie przyszywać...



Jeszcze tylko maszyną wyhaftowałam napis, małe pikowanie tła, żeby było bardziej afrykańskie:) i lamówka.
Tak wygląda druga strona z wieszaczkiem...
Na tył również wykorzystałam afrykańską tkaninę, choć może ciut nie wygląda:) ale jest prosto z Gambii.

Kto miałby ochotę poszyć z nami  - z Lub.Patchwork.Pl w wakacje małe "cegiełki" to piszcie na Fb czy na  mój email:)


sobota, 18 kwietnia 2015

Afrykańskie słońce

Ach wernisaż, ach wernisaż .... ciągle jeszcze szum w głowie ... ze szczęścia, ale jeszcze na relację musicie zaczekać, bo życie pędzi, a ja dzisiaj idę na urodziny.
Więc bez wytchnienia zasiadłam do maszyny.    

Wyciągnęłam wszystkie swoje afrykańskie materiały   i   namalowałam afrykańskie  słońce...





Chciałam, aby mój prezent  był taki eneregetyczny, rozweselał w jesienne dni i powodował uśmiech przez   cały dzień.


Na drugiej stronie widać wzorki pikowania ...  - miesterna pajęczyna nici...

i życzenia...

Sto lat, sto lat jubilacie:)