Te prawdziwe zapylacze teraz smacznie śpią, a te moje pięknie się prezentują w śnieżnej bieli.
„Trzmiele na łące”
Tkanina jest cudna, od razu wiedziałam co z niej uszyć.
To duża kosmetyczka, która pomieści wszystkie kosmetyki w podróży, a nawet znaczą butelkę szamponu i odżywki. Uszyłam takich kilka w ramach prezentów, więc teraz mogę ją pokazać.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz