niedziela, 9 października 2016

70 metrów tasiemca

Na początku wakacji zabrałam się za duży projekt. Cel główny prezent na  50 -te urodziny szwagierki. Cel poboczny wykorzystać resztki tkanin. Kolor beżo-brązy.
Wyszukałam wszystkie tkaniny w tych kolorach. Pociełam na paski i zaczęłam je zszywać. Powstało  70 metrów tasiemca.



Uszyłam najpierw  plecki  do kapy.


 Potem kolejny etap - zrobienie kanapki i spięcie agrafkami.


 I najfajniejsze -  pikowanie:)



 Na zakończenie lamówka.


Pikowanie to proces to długotrwały ale efekt  sami popatrzecie:)










Kilka dni po urodzinach dostałam sms'a:

Mam najpiekniejszą kapę na łóżko na świecie - dziękuję, pozdrawiam!

Dlatego warto szyć:)


poniedziałek, 3 października 2016

Patchworkowa królowa

Wernisaż wystawy Patchworkowa przyroda jest już za nami. Uff :)
Czas przygotowań, dyskusji z  dziewczynami  z Lub.Patchwork.pl i Stowarzyszenia Polskiego Patchworku, 
ustaleń, szukanie sponsorów,   właśnie minął.
Niesamowite doświadczenie - wymagające odwagi, pomysłowości, kreatywności, cierpliwości i asertywności.
Zmierzyłam się oko w oko z kamerą w prawdziwym  studio - TVP Gorzów
Kasia - dałyśmy radę!
Pomysły, które  pączkowały  nam w głowach udało się zrealizować!!!
Pani Marszałek przyjęła nasze zaproszenie i objęła wystawę swoim honorowym patronatem - wow.
Wspólnie spełniłyśmy nasze marzenia.
Zostałam kuratorem wystawy - niezwykła trema, choć miło było porządzić choć chwilę:)
Zostałam też królową patchworku  - moje współprzyjaciółki z Lub.Patchwork.pl uszyły dla mnie berło i koronę.
Hi, hi przez chwilę poczułam się jak Miss... ech niespodzianka na całego - uśmiałam się serdecznie   - jak cudownie mieć takie osoby blisko siebie.
Energia jest w nas, siła jest w nas  - dziękujęęęęęęęęę!

Piękne relacje z wernisażu znajdziecie tu  i
tu
Ja byłam zbyt zestresowana i rozkojarzona, żeby to jakoś zgrabnie opisać.
Chcę jeszcze napisać, iż uszyłam jedną pracę specjalnie na wystawę:
To logo Centrum Przyrodniczego, które udostępniło nam piękną salę na wystawę.
Kiedy wystawa się skończy moja praca tam zostanie i będzie o nas i o naszych kolorowych patchworkach przypominać - mam taką cichą nadzieję.

Jeśli komuś po drodze - to serdecznie zapraszam do Zielonej Góry:)
 

czwartek, 15 września 2016

Patchworkowa przyroda

Marzenia się spełniają:)
Już za niecałe 3 tygodnie otworzą się podwoje Centrum Przyrodniczego w Zielonej Górze, a w nim na I piętrze wystawa patchworków.
Jest ponad 100 zgłoszonych prac!!! Z Polski, Niemiec i Czech.
Wow - jestem taka podekscytowana... przygotowania idą pełną parą...
Wystawę  organizuje Lub.Patchwork.pl wraz z Stowarzyszeniem Polskiego Patchworku.
To dla mnie wielka przygoda i doświadczenie.

Trzymajcie za nas kciuki:)
Zapraszam Was  -  takiej imprezy, na taką skalę w Zielonej Górze jeszcze nie było!!!

Za sprawą dobrych ludzi mamy cudny projekt plakatu,  mamy wydrukowane plakaty, które powoli zajmują miejsca "reklamowe" w różnych miastach w naszym województwie.
Szykują się  inne niespodzianki, ale nie mogę o tym jeszcze mówić ...


Przybywajcie:)

czwartek, 18 sierpnia 2016

Francja elegancja

W tym roku wyjątkowo mam francuskie wakacje. Najpierw gościłam dwie Francuski, które przyjechały na Światowe Dni Młodzieży do naszej parafii. Cała grupa przyjechała z Szampanii.
Tydzień uczty językowej - francuski rządził w domu:)
Potem zaliczyłam szybki pobyt w Paryżu.... ulubiona dzielnica Montmartre. Zamiast zwiedzać zabytki to ja szalałam w Marche St. Pierre - sklep na sklepie z tkaninami - zawrót głowy.

Uruchomiłam starą maszynę u cioci i uszyłam dwie kosmetyczki: rouge et noir, tak jak w książce Stendhala.


Natchniona pomysłami cioci, wróciłam do domu i uszyłam kolejne w stylu shabby chic




A na koniec mocny akcent - z moich nowych paryskich zakupów


Francja elegancja - jednak coś w tym jest:)
Kilka wspomnień z pobytu




Bisous a tous de Paris:)

sobota, 2 lipca 2016

praktycznie

Lubię szyć kosmetyczki.... wg upodobań, kolorów i potrzeb.

Zawsze ich mało




czwartek, 9 czerwca 2016

Petite rose

Miałam ochotę na trochę  inny rodzaj poduchy - bardziej dopieszczony, dopracowany, taki artystyczny,
Wdzięcznym tematem była róża...


Wykorzystałam do tego kolekcje batików ...



|Gęste pikowanie tła.... i gotowe:)




czwartek, 26 maja 2016

crazy cat

dawno nie widziałam tak fajnej tkaniny.... żałuję, że mam jej tak mało








dla fanów kotów .... prezent na dzień dziecka być może:)

sobota, 21 maja 2016

uratowane kieszonki

Kiedy szyłam jeansowy patchwork  co ładniejsze kieszonki  ze spodni odkładałam na bok. A dziś przyszedł i na nie czas.
Uszyłam  podkładki na stół ... gdzie w kieszonki wkłada się  sztućce.  Ot taki mały porządek....


 Po raz pierwszy użyłam stopki krawędziowej do łączenia  pasków z jeansu -  w ten sposób uniknęłam grubych szwów.... - bardzo praktyczne rozwiązanie, a przy okazji powstał ozdobny ścieg.


środa, 18 maja 2016

100 % recyklingu

Latem zeszłego roku odwiedziła nas pewna ciocia... z zawodu plastyk.
Nie omieszkałam się pochwalić moim szyciem.
Załapała w mig.
Kupiła szmatki w lumpeksie .... i zażyczyła sobie podusie.
Podusie właśnie do niej dotarły...
bardzo się cieszę, że tam są.

a nowe życie dostały spodnie od pidżamy i spódniczka...




niedziela, 8 maja 2016

Myszka w 3D

Jak się nie ma gotowca to trzeba sobie poradzić....
Nie zawsze można dostać  taniny na jakie jest akurat zapotrzebowanie choć  jest mnóstwo w Polsce  sklepów z tkaninami sprowadzanymi z USA, gdzie ich wybór jest największy.
Myszka Miki  w moim wydaniu:)