To będę moje poduchy -od razu pomyślałam, kiedy otworzyłam paczkę z tkaninami... Kupiłam m.in. charm pack Roberta Kaufmana "Artisan Batiks".
Czy można napisać, że zakochałam się w kolorach i wzorach tych kawałków tkanin?
Cudna kolekcja:)
Wreszcie udało mi się dopasować dekoracje do brązowych kanap.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziewięciołatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziewięciołatka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 kwietnia 2016
sobota, 14 marca 2015
Z archiwum
Wyciągnęłam z archiwum zdjęcia patchworku, który uszyłam jeszcze rok temu. Zdradza mnie tutaj stara maszyna na zdjęciach...
Patchwork, który uszyłam jest pokłosiem fascynacji pierwszymi postami Wiesi o dziewięciołatkach:)
Najpierw podusie:
Nieprzepikowane poduchy były takie "blade". Kiedy przeszyłam je w "ślimaka" - poduchy uzyskały zupełnie inny efekt - taki bardziej trójwymiarowy
Kolej na patchwork:
Przy na następnym, dzięki nowej maszynie już się tak nie na męczę ... pikowanie będzie już prawie samą przyjemnością...
I tradycyjnie łóżko w sypialni rodziców posłużyło za scenerię do zdjęć:
Kilka zdjęć w plenerze, choć słońca niestety było mało, oj mało.
Bardzo lubię pikowanie, choć nie mam odwagi na bardzo skomplikowane wzory - tym razem byłam bardzo zadowolona z moich kwiatków ...
Patchwork, który uszyłam jest pokłosiem fascynacji pierwszymi postami Wiesi o dziewięciołatkach:)
Najpierw podusie:
Nieprzepikowane poduchy były takie "blade". Kiedy przeszyłam je w "ślimaka" - poduchy uzyskały zupełnie inny efekt - taki bardziej trójwymiarowy
Kolej na patchwork:
Przy na następnym, dzięki nowej maszynie już się tak nie na męczę ... pikowanie będzie już prawie samą przyjemnością...
I tradycyjnie łóżko w sypialni rodziców posłużyło za scenerię do zdjęć:
Kilka zdjęć w plenerze, choć słońca niestety było mało, oj mało.
Bardzo lubię pikowanie, choć nie mam odwagi na bardzo skomplikowane wzory - tym razem byłam bardzo zadowolona z moich kwiatków ...
niedziela, 14 września 2014
Za sprawą Wiesi
Za sprawą Wiesi i jej bloga chciałam popracować ze znikającą 9-łatką. Pretekstem była rocznica moich rodziców w te wakacje. Postanowiłam tym razem zrobić małą formę w postaci bieżnika z elementami, a jakże kawowymi:)
Pokusiłam się nawet na zmianę pikowania - pawie pióra czy jakoś inaczej ... znowu pod wpływem pikowania Wiesi, niedoskonałe te linie, jeszcze to nieśmiała próba ... ale jak wiadomo trening czyni mistrza.
Na drugą stronę wybrałam gładką ale dość grubą bawełnę - to nie było dobre zagranie, bo bieżnik wyszedł dość sztywny. Poza tym na gładkim wyszły wszystkie niedoskonałości.
Wniosek taki, że na drugą stronę trzeba zawsze dobierać materiał we wzorki:)
Wniosek taki, że na drugą stronę trzeba zawsze dobierać materiał we wzorki:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)