wtorek, 11 lutego 2020

takie akcje to ja lubię

W zeszłym roku byłam służbowo w firmie, która produkuje meble tapicerowane.  W pewnym momencie rozmowy zeszły na luźne tematy i zapytałam właścicielkę firmy co robi z resztkami tych cudownych obiciowych tkanin. Z ubolewaniem stwierdziła, że wyrzucają. Zadeklarowałam się  nieśmiało, że chętnie przygarnę małe co nieco, żeby z tych resztek szyć dalej rzeczy z przeznaczeniem na akcje charytatywne.
Pewnego dnia dostałam dwie torby przepięknych  obiciówek. Częścią zapasów się podzieliłam z innymi szyjącymi, z resztek zaczęłam szyć: torby, kosmetyczki tak aby wykorzystać wszystkie kawałki tkanin.
W między czasie zostałam poproszona przez moją koleżankę z liceum  Olę  o przekazanie fantów na bal charytatywny na 15 -lecie Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci ze Złożoną Niepełnosprawnością "Potrafię Więcej" w Poznaniu. 5 lat temu - kiedy było 10-lecie organizacji - przekazałyśmy jako Lub.Patchwork.pl liczne fanty więc  i tym razem chciałam się do akcji przyłączyć.  Podczas balu na 150 par będą bawić się wszyscy przyjaciele Stowarzyszenia ale przede wszystkim rodzice dzieci objętych opieką i wsparciem. W trakcie imprezy będzie organizowana loteria z różnymi fantami, a zebrane pieniądze będą służyć na nowe, ważne inicjatywy dla dzieci i ich rodziców. 
Swoją drogą warto poczytać jak działają, a ich akcje są głośne w Polsce - jestem szczęśliwa, że choć ciut mogę się włączyć w ich działania - tak jak potrafię. 
I tak oto powstała kolekcja fantów:



 Ozdoby na torbach pochodzą z pracowni BISKWIT  ze Słupcy:) Patrycja i Łukasz - dzięki:)


Fanty już dotarły do Oli, bo bal już jest tuż tuż - 21 lutego. Ola przesłała mi swoje zdjęcia:)


Dołożyłam trochę z zapasów torby i woreczki kocie.
Trzymam więc kciuki za cudną zabawę i gratuluję tak pięknego jubileuszu.

ps. Kiedy już wyszyłam wszystkie otrzymane szmatki odezwała się  znowu Pani Kasia czy  chcę kolejną porcję.
Ta dam ... dwie paczki dzisiaj do mnie dotarły...góra szmat !!! Ale będzie szycia cały rok:)

ps. przy okazji popatrzcie  jakie fajne fotele można kupić w POLSET MEBLE:) Pani Kasiu  - dziękuję:)

wtorek, 21 stycznia 2020

Ślub był w czerwcu:)

Od  razu uprzedzam wszelkie pytania nie, narzuta, która  o której tu napiszę nie powstała "wczoraj".
Szyłam ją wiosną zeszłego roku, ale ciągle nie  było okazji aby o niej napisać. 
Zostałam poproszona o uszycie ślubnego patchworka w kolorach: ciemna zieleń, pomarańczowy żółty, złoty czerwony bordowy, granatowy.
Nie miałam takich tkanin więc zagadałam Agnieszkę   Wietczak, która prowadzi Wytwórnię Śliczności. 
To było szaleństwo - kupowanie, dobieranie tkanin przez messengera. Agnieszka cierpliwie wyciągała tkaniny wg kolorów, robiła zdjęcia i wspólnie wybierałyśmy co pasuje.  Zrobiła mnóstwo zdjęć, ułożyła mnóstwo zestawów i na koniec napisała:

"Jak będę miała kłopot z kolorami będziesz ze mną układać!
Zebrałaś cudny zestaw z tkanin, które na pierwszy rzut oka były dla mnie nie do zestawienia."

W sumie było to ryzyko, ale moja intuicja mi mówiła, że wybrałyśmy fajne tkaniny, że kolory i wzorki będą pasować. I faktycznie, kiedy  zobaczyłam je na żywo - tkaniny były jeszcze "cieplejsze" niż na zdjęciach, robionych w pośpiechu wieczorem przy  pokojowym świetle.   
Zestaw wyglądał tak:
Agata bardzo chciała, aby na środku była  taka aplikacja:
 

I przysłała mi quilt, który ją zainspirował:
Gdzieś już go wcześniej widziałam.... tylko gdzie.... kiedyś "mignął mi na FB... nie wiem gdzie to zdjęcie Agata znalazła, ale autorką tego quiltu jest Anna Sławińska   - jakże byłam szczęśliwa, że ja Anię znalazłam. Od razu napisałam do niej czy nie miałaby nic przeciwko, aby wykorzystać jej ludziki:) Ania napisała tak:
"Asia, no pewnie! Szyj! Mnie to jest bardzo miło, ze komuś spodobał się mój pomysł:) A na moim obrazku jest siostra i ja. Jesienią naprawdę puszczałyśmy latawce. Nawet jakieś nagrody zdobywałam w konkursach latawcowych:)"
No i tak po tym długim wstępie szycie już poszło szybko:)







Ślub był w czerwcu:)



środa, 15 stycznia 2020

WOŚP 2020

Od kliku lat staram się nie tylko wrzucić "grosza" do puszki Wośpowej ale również przekazać fant na różne licytacje.
 W tym roku wzięłam udział w dużym projekcie uszycia quiltu . Zainicjowała go Joho, ona też zbierała przez pół roku od wszystkich chętnych 2,5 calowe kwadraciki, które później wzięłam udział w ich układaniu w przepiękne, pikselowe serce.
Zdjęcia zapożyczone z Joho strony:



Narzuta została wystawiona na akucję allegro WOSP i została  wylicytowana za bardzo wielką sumę.
Wzięłam też udział we wspólnym szyciu fantów w siedzibie OWES, razem ze mną były dziewczyny i dzieci, gdzie szyłyśmy torbym poduchy, breloczki i oceplacze na wózki. Ja od siebie podarowałam poduchy, kosmetyczki ( które zszyła Kasia z Pracowni Ino Ino) oraz torbę z patchorkowym sercem ( serce też wykonała Kasia.


Na zdjęciu poniżej Sylwia  - organizatorka tego spotkania z moją torba:) 


 I tak oto rozpoczęłam nowy rok charytatywnie i z przytupem.

niedziela, 15 grudnia 2019

Paris, Paris

Paris, Paris... Ci co mnie znają wiedzą, że Francja i Paryż są mi bliskie. Więc jak się nadarzyła okazja kupić komplet paryskich tkanin to się nic a nic nie wahałam. Uszyłam narzutę wraz z kompletem 3 poduch, kosmetyczkę i już na totalnych resztkach tło i koguta. Zero waste !!! Kogut dla tych co nie wiedzą,że to symbol Francji. 
Narzuta towarzyszyła mi w wystawie w Hénin-Beaumont, ale los sprawił, że wróciła do Polski i zdobi polskie łóżko:)





Pikowanie dostosowałam do konstrukcji wieży Eiffla:)

 Po raz pierwszy uszyłam lamówkę z wypustką.

niedziela, 17 listopada 2019

Bernina triangle quilt

W 2018 roku brałam udział w zabawie organizowanej przez Berninę #berninazenchicqal. Co miesiąc należało uszyć trójkąty wg określonego wzoru i ilości.  Po roku czasu należało wszystkie trójkąty zszyć  - ja je zszyłam wg własnego wyboru. Zabawa dawno zakończona ale pokazuję dopiero teraz.  





Korzystając  z pięknego pleneru jakim jest pałac w Zatoniu .. kilka zdjęć tego quiltu...







niedziela, 20 października 2019

Miał być słonecznik

Miał być słonecznik ale kolory zdeterminowała tkanina na torbę. Tkanina jest ciepło żółta więc słonecznik nie byłby na niej widoczny. Padło na  fiolet.
Więc jest wersja jesienna listonoszki w wersji A4  - poziomej:).