sobota, 16 września 2017

jesień idzie

Jesień idzie, złapałam pierwszy katar. Brr trzeba powoli zmieniać garderobę na cieplejszą.
Jak jesień to i kolory pięknie się mienią w słońcu.

Tak pomyślałam, że pokażę Wam kapę, którą uszyłam dla Uli w takich właśnie barwach jesiennych.










wtorek, 29 sierpnia 2017

dla boksera

Wielki, umięśniony  facet też może się przytulić do podusi:)


czwartek, 17 sierpnia 2017

pomoc dla Marty

Uszyłam  patchwork z moich ulubionych afrykańskich tkanin! Tym samym chciałabym pomóc bardzo koleżance z Rytla, której dom i obejście bardzo ucierpiały piątkowej nawałnicy. Marta jest moją, naszą koleżanką od patchworków. ..w grupie na Fb jest nas ponad tysiąc😊 każdy pomaga jak umie. ..nie mam pilarki, samochód nam się zepsuł ale umiem szyć😊więc ja tu sobie w cieple od piątku szyję a oni walczą z żywiołem i perspektywą braku prądu przez miesiąc. Narzuta jest prosto spod igły, nawet nici nie schowałam ale się bardzo spieszyłam bo dla nich każda złotówka jest ważna. Narzuta jest rozmiaru na pojedyncze łóżko 200×135. Puściłam info w świat. I poszło  - dziewczyny udostępniały info – to się pączkowało  i wypączkowało tym, iż w ciągu doby znalazła się Ania z Warszawy, która przekazalła 1500 zł do Marty.



To było szalone ... ale cudowne  dostać komentarz  "FilipHajzer":)

Wszystkim,  którzy włączyli się w pomoc  bardzo dziękuję

sobota, 12 sierpnia 2017

Dzień kawy

Rzadko kiedy biorę udział w zabawach - ale tym razem nie odmówiłam:)
Jestem kawoszem ... więc chętnie na wymiankę kawową się zapisałam

Zabawę organizuje Szał krzyżyków

Bardzo lubię niespodzianki:)
Może ktoś dołączy?

Indiana Jones

Z cyklu projekty niemożliwe...
Zafascynowany torbą, którą uszyłam dla jego mamy, zamarzył mieć swoją własną.
Różnica między mamą a synem była taka, że torba mamy powstawała spontanicznie, wymyślana etapami, uszyta z  własnych, używanych  tkanin.
Syn, jak przystało na infomatyka przysłał projekt  torby - 3 strony opisów, tabelek, podpowiedzi jaka torba go interesuje. Tkaniny wybrał sam, kupił w Chinach. Dostałam więc gotowy surowiec. Mało tego dostałam też konkretne gadżety do wszycia oraz zapinki.
Byłam pod wrażeniem...

Tak więc skoro plan był to do dzieła:)


 Materiał imituje skórę - nie znam się to chyba alkantara ... ale sprawia wrażenie zniszczonej troby...taki efekt miał właśnie być!


Kieszonki zgodnie z planem - na kabelki i  sluchawki.



 Do środka została wykorzystana tkanina w mapę  - wow... wykorzystałam co do joty...


Tu widać pierwszy gadżet - siekiera 

 Plan przewidywał miejsce w torbie na Yerbomos oraz na laptopa i dokumenty.


 A tu od siebie dołożyłam  z resztek  małą saszetkę na klucze, drobniaki lub inne małe co nieco.



Ozdobą boków torby  są breloczki - postacie nawiązujące do  gry komputerowej Wedźmin - ot taka mała fanaberia informatyka...





Ahoj przygodo - uwaga - Indiana Jones nadchodzi!

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Summer card

Połowa wakacji za nami, a ja ciągle szukałam pomysłu jaką kartkę uszyć na wakacyjny konkurs, który organizuje Karolina . Należy  uszyć kartkę o temacie wakacyjnym o wymiarach 10x15 w technice dowolnej.
Dziewczyny szyjące - wpadły w szał szycia - co jeden pomysł to lepszy i ciągle uprzedzały moje, które rodziły mi się w głowie. Jednak z braku czasu nie mogłam ich zrealizować.
Ha!  okazuje się, że zawsze szukamy inspiracji za daleko. Pomysł przyszedł sam i ot jaki prosty.

Przecież już niebawem w Zielonej Górze winobranie....



Idę szukać kolejnych pomysłów - wciągnęłam się - można uszyć aż trzy kartki, które zostaną wystawione na aukcji na cele charytatywne.
Dzięki  Karolina za zabawę:)

czwartek, 22 czerwca 2017

i przyszło lato

Ja co prawda nie jestem plażowa, ale Hania z pewnością tak....
z takim kocykiem zawojuje niejedną plażę:)





czwartek, 15 czerwca 2017

kosmetyczka New York Beauty

Dwa lata temu brałam udział w spisku ślubnym ... wspólnym szyciu narzuty ślubnej dla Ani. 46 sześć osób wzięło udział  w tym przedsięwzięciu szyjąć bloki metodą pp New York Beauty.
Ponieważ moje bloki okazały się ciut niewymiarowe nie znalazły się w narzucie, za to moje dwa bloki własnoręcznie wszyłam w poduszkę dla panny młodej. 
Z tego szycia  pozostał mi jeszcze jeden blok. Czekał na wyjątkową okazję. Z resztą na wielką okazję był szyty.
I tak po dwóch latach z bloku NYB powstała całkiem zgrabna kosmetyczka i trawiła w ręce bardzo wyjatkowej osoby.




W  między czasie  w ramach pogotowia prezentowego powstała inna patchworkowa kosmetyczka ...





niedziela, 4 czerwca 2017

rzeczy chciane i niechciane

Tak się nam w życiu składa, że pewne rzeczy nam się szybko nudzą.  Mam na myśli ciuchy  = szczególnie   nam -  kobietom. Więc wyrzucamy kolejne egzemplarze aby móc sobie zrobić   miejsce w szafie i kupić nowe. Et taka babska terapia.
Tak też się stało  pewnego dnia  u mojej koleżanki  Wiolety. Dostałam od niej  całą torbę ciuchów do wykorzystania: na guziki, zamki, tkaniny. Szybko uporałam się z recyklingiem. Ale z jedną rzeczą nie mogłam się rozstać. Spódnica z koła, z ciekawej tkaniny w haftowane kwiatki. Pomyślałam - zrobię z niej torbę. Tkanina  wyjątkowa mocna - na torbę jak znalazł.

I tak oto prezentuje się  torba ze spódnicy:


Wykorztystałam każdy jej skrawek  - w środku  wszyłam na smyczy mały porftelik jako ruchoma kieszonka na klucze czy drobniaki (ale zdjęć z wnętrza torby brak niestety:).


Wczoraj torba tafiła  z powrotem do właścicielki - była w szoku :) takim pozytywnym...
Faktycznie potwierdziła, iż spódnicy bardzo nie lubiła  ale torba od razu znalazła swoje zastosowanie.

Historia odwrotna.... tym razem Dorota nie mogła się rozstać z obrusem z adamaszku... wyjątkowo niezwykłym



Dorota  jest na etapie minimalizowania swoich dóbr  osobistych ale sama jej się też nie dziwiłam, że  nie chce pozbyć się takiej  rzeczy.
Kiedy szyłam dla niej torbę boho , zaporponowałam Dorocie uszycie lekkiej troby w style ventage.







Ja tam radzę się dwa razy zastanowić czy jednak wyrzucić czy może jednak dać ciuchom drugie życie - jeśli się oczywiście da:)

Pozdrawiam obie właścicielki zrecyklingowanych toreb.