sobota, 18 marca 2017

Mama Africa

Mama Africa - z moich ulubionych afrykańskich tkanin - zbieranych z calego świata Gambia, Paryż, Wyspy Zielonego Przylądka, Senegal no i z   naszych ukochanych second hendów....

Miałam potrzebę uszyć coś na wezgłowie łóżka.... pomysł podrzuciła mi kiedyś Wiesia , żeby uszyć Mama Africa  - co będzie pasowało do mojej narzuty afrykańskiej.
Wiesia  pomogła mi rozrysować wzór, potem go potestowałam w domu i tak w ten sposób uszyłam 20 babeczek prawie każda ubrana w inną sukienkę:)

Widzicie je???



Każdą starałam się wypikować inaczej tak jak mi wzór tkaniny podpowiadał, więc miałam zabawę w wymyślanie wzorów...






Dla ciekawskich jest i zagadka .... jedna Mama różni się od pozostałych. Widzicie to?




Tak, tak jedna Mama ma inaczej  prawą rekę uszytą .... taki mi psiukus wyszedł niezamierzenie ...  specjalnie  tego nie poprawiłam:)




Dzisiaj mąż uroczyście zawiesił ten quilt nad naszym łózkiem ...  jestem bardzo ale to bardzo zadowolona :)


środa, 15 marca 2017

Pomarańczowo mi

W sumie to  na pomarańczowo  miało być - uszyte cokolwiek ale w konkretnych rozmiarach na konkurs organizowany przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku z okazji 50 tych urodzin nożyczek firmy FISKARS.
Przy silnym wsaprciu Jo Ho (bo mnie bombardowała milionami pomysłów wyszłam ze strefy komfortu i uszyłam coś pod wymogi konkursu.
Prace nadeszły przeróżne, gdzie czasami pomarańczowy był tylko wisienką na torcie, w różnych technikach....w rożnych klimatach.
Każdemu inaczej w duszy gra - co jest cudowne.
Oto moje nożyczki:



Podaję link do pozostałych prac tutaj.
Był cudowny wernisaż, na którym niestety  nie byłam...ale relacja dla ciekawskich jest tutaj.

Wystawę można oglądać  w Warszawie do  24 marca :)



Komu po drodze to zapraszam !
Bardzo jestem zadowolona, że podjęłam wyzwanie:)
To  trzecia wystawa, na której można zobaczyć moje małe prace .... małymi krokami....

A na koniec spotkała mnie przemiła niespodzianka, bo za udział w konkursie firma FISKARS ufundowała nagrody:
Bardzo dziekuję FISKARS i SPP za zabawę i organizację konkursu - Brawo WY!

sobota, 4 marca 2017

Pudełkowo

Idąc za ciosem ... wpadłam w ciąg szycia  toreb - uszyłam kolejną torbę z przeznaczeniem.

Tym razem spełniam prośbę siostry - torba, którą obecnie używa, zaczyna się  przecierać. Podała mi wymiary i swoje sugestie, postawiła na jeans:)
Torba nie jest duża, ale w niej mają być tylko pudełka na sałatki i obiadki do pracy.
Mam nadzieję, że to miał być to!






No i niech żyje recykling!!!

sobota, 25 lutego 2017

torba na fitness

Idzie wiosna więc  trzeba zadbać o formę. Co prawda powinno się dbać o formę cały rok, ale wiosna to zawsze taki znamienny czas. Czas porządków,  czas narodzin przyrody, czas na sport.
Dlatego w ramach  ćwiczeń uszyłam torbę na fitness.
Testowania ciąg dalszy:)
Co Wy na to?




poniedziałek, 30 stycznia 2017

testuję torby

Wiosna się zbliża ... będzie potrzebna torba na piknik





ps. testuję wykroje i rozwiązania, a przy okazji  uszyłam prezent dla koleżanki:)

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Bal charytatywny "Idziemy Razem" po raz drugi

W styczniu 2015 r. uszyłam  dwie poduszki na bal charytatywny  "Idziemy Razem", który co roku współorganizuje  Hala. O tym wydarzeniu pisałam tutaj.
Dzisiaj przesłałam do Łodzi   trzy poduchy  - zupełnie w odmiennym stylu bardziej nowoczesne, odważniejsze w kolorach - może ktoś się na nie skusi.








Jak się komuś spodobają to może  je kupić razem... są w miarę spójne wzorkami, bo kolory ....no sami popatrzcie ... ale w kto komu zabroni mieć  kolorowy zawrót głowy!!!



czwartek, 22 grudnia 2016

Po skandynawsku

Czasami jest tak, że decydujemy się na zakup czegoś spontanicznie. Bywa potem różnie. Emocje opadają, a zakup bywa nietrafiony.
Na fb jest  grupa sprzdażowa patchworkowych tkanin.
Kupiłam więc w ferworze szmatki od Okko - i wcale nie żałuję!!!

Uszyłam


poduchy skandynawskie stosownie do pory roku.

Są dwustronne - jasniejsze i ich lustrzane odbicie beżowe.

Ale, ale  żeby nie było tak łatwo  po raz pierwszy wszyłam wypustkę - chyba tak to się nazywa.

Poduchy dostały eleganckiego wykończenia. Jestem z tego faktu bardzo zadowolona.




Kochani Wesołych Świąt!!

środa, 14 grudnia 2016

Propozycja dla audiofilów

Nowe wyzwanie ... pewnie gdyby nie pewien zbieg okoliczności to nigdy bym się za filc nie zabrała.
Prywatnie nie lubię rzeczy z filcu bo się  po prostu szybko niszczą- filcują.
Ale czasami trzeba zapomnieć o takich mankamentach i wziąć pod uwagę, fakt że ważniejszy jest wygląd, designe czy funkcjonalność.

Tym razem też tak jest: torba ma spełniać funkcję ochronną na winylowe płyty.
Nie ukrywam, że  uszyłam torbę wg wzoru, który został mi pokazany.  Inaczej chyba nie dałabym rady.
Ale wspólnie z moim "winylofilem" - tak go nazwałam (czyli milośnikiem płyt winylowych) wprowadziliśmy pewne usprawnienia.





Bałam się, że moja maszyna nie poradzi sobie z filcem, a jednak:)

A Wam jak się podoba?

poniedziałek, 5 grudnia 2016

ostatnie liście tej jesieni

Ostatnie liście tej jesieni spadły na obrus, który szyłam... Obrus nie za duży, 40x40 cm, taki na mały stoliczek i dobre dwie kawy...




Liście uszyte z batików ...



Pikowanie  w liście do kompletu ...
 może jeszcze piękna, złota polska jesień wróci?




niedziela, 27 listopada 2016

pikowane groszki

Miało być poważniej:)
Wszak to osiemnaste urodziny...
popikowałam groszki