Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art quilt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art quilt. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 stycznia 2025

na skróty

 Czasami można  pójść na skróty,  żeby się przekonać czy warto. 

W zeszłym roku, w trakcie #carrefourpatchwork w Alzacji kupiłam gotowy zestaw artquilt  #zróbtosam zaprojektowany przez #MarinaLandi i #ValeriaCervetto. Tancerka zauroczyła mnie od razu. Kupiłam bez zastanowienia. W ramach eksperymentu powstał artquilt. Gdybym nie pokazała z czego quilt powstał to można by rzec,  że namalowałam sama. 🙈

Na kolejnych zdjęciach pokazuję gotowe elementy, czyli główną tkaninę z  tłem, drugą tkaninę z wszystkimi elementami do wycięcia i przyklejenia.

Robota prosta jak wydzieranka z dzieciństwa. Ważne żeby nie pomylić numerków albo danego elementu nie zgubić. Po wyklejeniu tancerki przepikowałam obrazek  żyłką zwykłym zygzakiem,  tło wypikowałam nicią dowolnym wzorem. I tak powstał mini quilt "a la confetti".

Obraz jest mały 60x60, żałuję że tak mały bo by mi pasował do salonu.

Efekt jest jak jest, kwestia gustu ale sama tancerka jest piękna i te... kolory. 

Jestem pełna podziwu dla wszystkich quilterek, które  tworzą tą metodą  obrazy, ale te które powstają w ich głowach.  Cała frajda z użyciem tkanin z własnego zasobu.

Tak czy siak  frajda z "wydzieranki" była.

Warto szukać,  testować, odkrywać zbierać doświadczenie 💪

Co myślicie?








wtorek, 13 września 2022

Pictorial quilt

 Wróciłam z kursu z Joanna Soloch cała i dumna

😀 Wyszłam poza strefę komfortu, zaliczyłam chirurgię mózgu i pictorial quilt jest 💪
Dwa dni cięcia, układania, klejenia pod czujnym okiem Asi i piwonia jest w pełnej okazałości. Było warto😀
#stowarzyszeniepolskiegopatchworku dzięki za organizację 😀




piątek, 8 lipca 2022

kolorowa

W drodze nad morze albo w góry, jeśli ktoś po drodze mija Gryfice i Trzebiatów to jest kolorowa wystawa patchworków do obejrzenia z moim małym udziałem.





poniedziałek, 20 czerwca 2022

patchworkowe tondo

Szycie na konkurs, nawet jak konkurs jest zabawą nie jest łatwe. To jest zawsze dla mnie poziom "challenge ". I czasami sobie na przekór idę w "czelendże".

💪 Tym razem wzięłam udział w zabawie #patchworkowetondo czyli patchwork w kształcie koła. Wykorzystałam tkaninę farbowaną przez Marta Niemczyk i wypikowałam coś na kształt mandali. To moje kolory, lubię taki energetyk. Dziewczyny Magdalena Gąsowska 😀 dzięki za mobilizację.



niedziela, 27 grudnia 2020

bawię się kwadratami

 Uszyłam obraz, a i z tego co zostało dość znaczną kosmetyczkę, zainspirowana sposobem uszycia od Karolina Bąkowska bawię się kwadratami ⬜⬛   











poniedziałek, 14 października 2019

Uszyłam QR COD

Przygotowując się do wystawy w Henin - Beaumont, o której pisałam post poniżej chciałam aby wystawa była różnorodna.
Pewnego dnia zadałam sobie pytanie czy można uszyć QR Cod, czy będzie działać aplikacja zczytywania z tkaniny, kiedy struktura będzie nierówna.

Najpierw w necie wyszukałam aplikację bezpłatną do zamiany słów na QR Cod.
Wybrałam słowo korespondujące z wydarzeniem, a dokładnie emocjami, które panują w ramach wymiany polsko- francuskiej pomiędzy  partnerskimi miastami: PRZYJAŹŃ.

Dokonałam przemiany i kod QR wygląda tak:

Reszta prosta już była -  zabrałam się za szycie...

a potem za pikowanie
I najważniejszy test:
Tadaam!
Mój quilt gada!!!
Pokazałam dzieciom, mężowi - nie chcieli mi wierzyć, że skaner kodu QR to przeczyta, a jednak !!!
Ich miny, że mama taka ogarnięta - bezcenna!!! :)

Wielka frajda, jak Francuzi sami brali się za telefon,  skanowali mój patchwork i byli w szoku, że im się coś wyświetla - Ci co znali polski, a Polonii tam dużo - mieli podwójną frajdę!

 Przypomina mi się taka piosenka i jej refren...
Stał się cud pewnego razu, – ooo!
Dziad przemówił do obrazu, – ooo!
A obraz mu ani słowa, – ooo!
I skończyła się rozmowa, o–o–o!


A u mnie odwrotnie!!!  Gadający quilt  - ech ta technika i nowoczesność  bywa cudowna!

sobota, 19 stycznia 2019

Kaffe Fassett

Nic nie zmarnowałam z pięciu tłustych ćwiartek - z szacunkiem obeszłam się toż to Kaffe Fassett - projektant tkanin. Kupiłam je kiedyś od Teresy - miałam szczęście na wyprzedaży.
Długo nie było planu co z nich uszyć ale pomysł pojawił się sam na quilt, a potem z resztek powstało to i tamto... nic nie zmarnowałam:)







Z tego co zostało po wykrojeniu trójkątów ...



 Te dwie torby powyżej, a dokładnie te kolorowe kwadraty powstały z totalnych resztek - ponakładałam je po prostu na ocieplinę i  przykryłam organzą.  Nie umiałam ich inaczej sszyć  tych resztek, za bardzo były kanciaste więc taki sposób jest dość fajną alternatywą.
i jeszcze dwie kosmetyczki..





Kasia dzięki za sokole oko..
Wysłałam Kasi zdjęcie  jak mi idzie robota i Kasia od razu zauważyła, że jeden rządek pikowania ominęłam... nic dziwnego przy takiej gamie barw


 Komplecik:)