środa, 9 listopada 2016

obrusowate

Kiedy się szyje resztek materiałów nie ma końca, ale końca też nie ma pomysłów na nie. Z narzuty, którą uszyłam rok temu pozostały mi kwadraty, które wszyłam w obrus na owalny stół. Można? Można!






ps. 1. Zapomniałam, że z tych resztek to jeszcze bieżnik powstał. 
ps. 2 Za nic nie umiem obrócić tych zdjęć na pion  :)

6 komentarzy:

  1. Śliczny obrusik! Kolory bardzo wpisują się w nadchodzącą porę roku :)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specjalnie kupowałam szmatkę u Karoliny - ona ma takie energetyczne:)

      Usuń
  2. Bardzo ładny obrusik. Podobają mi się tkaniny, których użyłaś i to jak skomponowałaś wzór, wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki - wzór się sam skomponował - na tyle ile mi resztek zostało:)

      Usuń
  3. Bardzo fajny, chyba też najbardziej z resztek lubię szyć.
    Tyle, że u mnie to, co pokazujesz jest całkiem poważnym materiałem szyciowym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakoś mi tak tych resztek duuużo zostało:)

      Usuń