piątek, 5 czerwca 2015

Niebieska łąka

Niebieska łąka - taki sobie wymyśliłam temat kolejnego patchworku.
Dużo czasu  zajęło mi jego uszycie... kilka miesięcy, ale i po drodze działo się tyle rzeczy na raz.....  rzeczy ważniejsze odkładałam na bok  na rzecz tych najważniejszych.

Grunt, że praca jest skończona, a efekt mnie bardzo zadowolił:) popatrzcie sami:




Trochę mnie ten patchwork wymęczył -  ma rozmiar 200 x 220,,,, kilka zdjęć z etapów prac...





Muszę przyznać, że po raz pierwszy  pikowałam na tej maszynie taką dużą powierzchnię ... REWELACJA!!!! Maszyna się grzecznie słuchała, stolik powiększający pole pracy zdał egzamin,  nici się nie rwały.... Po raz pierwszy była to dla mnie wielka przyjemność....



Do kompletu uszyłam 2 poduszki   w niebieskie słonie...
 





A podczas sesji zdjęciowej koty urządziły sobie polowanie na "moją  łąkę", koniecznie chciały się na niej powygrzewać...

Dziękuję Asi za udostępnienie pleneru  - cudnie przystrzyżonej trawki:)

12 komentarzy:

  1. fantastyczny komplet!
    Asia dałaś czadu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo to trwało.... ale chyba było warto:)

      Usuń
  2. Wypikować takiego olbrzyma......wielka sprawa. Komplet fantastyczny, wzór, pikowanie, kolorystyka....... tylko podziwiać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z taką maszyną można pikować i pikować .... a reszta to kwestia gustu... dziękuję za wsparcie:)

      Usuń
  3. Wspaniały komplet - kosztował Cię dużo pracy :) Podziwiam za pikowanie takiego olbrzyma - kawał cudownie wykonanej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz zastosowałam różne wzory pikowań na jednym patchworku .... chyba powoli nabieram wprawy .... takie rozmiary z porządną maszyną powoli mi niestraszne, pozdrawiam

      Usuń
  4. Patchwork, poduchy.....cudowne...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki - podejrzałam Twojego bloga - mam nadzieję, że dłoń po kontuzji jest ok, gratuluję cierpliwości do haftowania:)

      Usuń
  5. Fantastyczne. Zwlaszca slonie. I tez podziwiam za pikowanie potwora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwór nie taki straszny jak go malują,,,, ten był malutki:) ... pozdrawiam

      Usuń
  6. Bardzo ładna, stonowana kolorystycznie narzuta. Jej rozmiar mnie "przerasta" - dosłownie i w przenośni :))))) Podziwiam, że dałaś radę, bo ja bym pewnie skapitulowała!
    Poduchy to majstersztyk - słonie są genialne, jak żywe!

    OdpowiedzUsuń
  7. z dobrą Janomką już mi takie rozmiary nie straszne .... trzeba spróbować:) z pewnością dałabyś radę:)

    OdpowiedzUsuń