sobota, 28 lutego 2015

Czterolistna koniczyna / Leaf clover

Czterolistna koniczyna na szczęście  - każdy by chciał  ją znaleźć  w trawie!
Póki co trawy nie ma ale koniczynki wyrosły na poduchach... dla Marleny i Janka, na szczęście!!! z okazji pierwszej rocznicy ślubu




Na drugiej stronie wyhaftowałam  datę ślubu, gdyby się komuś zapomniało:)


Przy tej okazji postanowiłam dołączyć do zabawy u  Darlene i na wyzwanie w lutym  pokazuję te poduchy,, w tzw opcji 3  z wykorzystaniem  czterolistnej koniczynki.





To już chyba tradycja, że szyję w ostatni dzień  - i nie dałam się złamać grypie!!!

5 komentarzy:

  1. ...zawijasy cierpliwości...niezmiennie szczęka w dół...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak cierpliwie się uczę...

      Usuń
  2. Świetny pomysł! Niezniszczalna, nie do zgubienia szczęśliwa koniczynka! Super :)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma to jak dobra maszyna- pikowanie na niej to sama przyjemność !!!

      Usuń
  3. Świetna koniczyna, pomysł z datą z tyłu bardzo mi się podoba - pamięć bywa zawodna :)

    OdpowiedzUsuń