Miała być pastelowa: różowo-niebieska.
Oto i ona.
Z resztek oczywiście lamówka i dwie kosmetyczki
#patchwork #narzuta #pastele
Miała być pastelowa: różowo-niebieska.
Oto i ona.
Z resztek oczywiście lamówka i dwie kosmetyczki
#patchwork #narzuta #pastele
10 października to #światowydzieńzdrowiapsychicznego
W całej tej gonitwie życia codziennego czasami wpadamy w pułapki, które kończą się m. in. depresją.
Sposobem na "niewpadanie" jest pasja i przyjaźń... Mam jedno i drugie❤️
Jedno i drugie zawdzięczam Katarzyna Perek-Samosiuk
Jesteśmy w szyciu i w życiu blisko, wspieramy się nieustannie, teraz jest ten czas że nawet bardziej...
Od dawna marzyła mi się wspólna sesja🙃 patchworkowa naszego #teamdream . Latem zakupiłam super spódnice od spółdzielni Zeroban (oczywiście z próbników tkanin) i w ramach prezentu urodzinowego dla Kasi poszalałyśmy na łonie natury.
Mamy swoje służbowe stroje, mamy #szycioweśrody, mamy siebie na pogaduchy i głaski.
Życzę tak każdemu❤️
#NewYorkBeauty
Narzutę uszyłam dla Krystyna Ruminkiewicz. Było mi dane poznać tą cudowną osobę na wspólnej imprezie w Francji. Wypełniłyśmy przestrzeń wystawową wspólnie obrazami Krysi i patchworkami członkiń Stowarzyszenie Polskiego Patchworku.
Dzisiaj, po dwóch miesiącach pracy, narzuta trafiła do cudownej, artystycznej przestrzeni Krysi. Oranżeria jest zimowym miejscem dla narzuty, sypialnia będzie letnim.
Swoją drogą oranżeria jest wypełniona duchem Fridy.... ech te piękne obrazy namalowane ręką Krysi. Niesamowity klimat...Krysia pozwoliła mi uchylić rąbka tego klimatu.
Wielkie podziękowania dla Katarzyna Perek-Samosiuk, bez twojego wsparcia i twojej pracy szycie tych poszczególnych elementów trwałoby wiecznie❤️
Narzuta jest z serii gigant 240x260 i była pikowana na maszynie domowej💪 To moja największa duma w ponad 10 letniej przygodzie szycia😀
Ps. Kochani wpadajcie do pracowni Galeria Na Glince Krystyna Ruminkiewicz to magiczne miejsce i rozmowa z Krysią to niesamowita podróż w głąb emocji i sztuk🎨
I wyszło słońce🌞 więc szybka sesja zdjęciowa.
Jest ktoś kto nie lubi #Klimt i jego #pocałunek?
Dostępna jedna taka torba klimtowa.
Duża - 45x45, zapinana na zamek, a w środku trzy kieszonki.
Pierniczki należy piec wcześnie przed świętami, żeby zmiękły.
My właśnie upiekłyśmy część, bo dziś #szycioweśrody z Katarzyna Perek-Samosiuk
Już od jutra do nabycia na 🎁🎁🎁
Historia jednej pary jeansów. Czasami tak jest, że ciężko się rozstać z ulubionym ciuchem, no szkoda go wyrzucić i już.
Dorota Jefimow zrobiła przepiękny haft na kieszonce spodni, a ja już podziałałam z resztą.
Z jednych 👖 są dwie torby, jedna mała listonoszka i torba na zakupy oraz mini portfelik.
Dorota brawo my💪
Kolejne zamówienie zrealizowane. Podkładki dwustronne: z motywem świątecznym z jednej strony, z drugiej strony neutralne.
Co będzie następne 🙃
.... jakby to powiedzieć?
my juz! ❄🎄🎁
w ten czwartkowy wieczór, który dla nas jest środą szyciową 😉 wystartowałyśmy z Kasią Perek- Samosiuk z przygotowaniami świątecznymi...
a to znaczy, że Fabryka Świętego Mikołaja ruszyła!
i to z impetem, bo do Gwiazdki tak naprawdę czasu już niewiele 🌟 i Mikołajki po drodze....
aaa... i oczywiście 2-3 grudnia Jarmark Artystyczny w Pomorsku u Małgosi i Przemka 🥰
Zatem mocno się szykujemy i szyjemy ile sił!
A z zakamarków pracowni wyciągnęłyśmy najpiękniejsze świąteczne tkaniny...
Na przykład takie jak te cudne śnieżynki ❄
Kilka godzin wspólnej pracy i powstały dziś cztery ozdobnie pikowane poduchy...
Naprawdę nam się udały 😊 mają moc! Wszak każda jest z kryształkiem lodu 😉
Dziś środa, szyję sama, bo z Katarzyna Perek-Samosiuk spotykamy się jutro (jutro też będzie środa)🙃
Od dzisiaj szyję tylko świąteczne zamówienia 🌲🎁🎄
Idąc jednocześnie w duchu #zerowaste uszyłam woreczki na prezenty ze strego obrusa. (Jutro jeszcze tylko nawlekę sznureczki). Obrus już w sumie prawie lądował w koszu, bo plamy, aż tu nagle włączył mi się #PomysłowyDobromir .
Spersonalizowane woreczki, będą służyły jeszcze jakiś czas, a i dzieci będą zadowolone, że mają gdzie włożyć prezenty.
Ps. Hafcik oczywiście spod igły Pracownia ino-ino
Dzisiaj w #szycioweśrody było bardzo tłoczno. Ja, Katarzyna Perek-Samosiuk , Dorota Kożuszko i 8 lalek. I był plan ubrać te lalki (z odzysku) w ubranka własnoręcznie uszyte. Lalki przybyły do nas "gołe" prawie rok temu za sprawą Maria Korbal . Dzisiaj przyszła wena aby się z zaległym tematem uporać. Pani Maria jest znana z faktu, że organizuje wiele akcji charytatywnych. W tym roku będzie wreszcie mogła zrealizować swój plan aby tymi lalkami obdarować wyjątkowe dzieci.
To było trudne zadanie ale wiedziałam, że razem z Kasią i Dorotą będzie to możliwe.
Zabawy, śmiechu i pomyłek przy szyciu całe mnóstwo. Bez prucia się przecież nie liczy.
Szycie i terapia w jednym😀👍 tego nam ciągle mało❤️
Rozwinęłyśmy wodze fantazji szeroko jako projektantki. Więc jest ubranko m.in. w stylu Pocahontas, indiańskim, hiszpańskim, balowym i ślubnym. Wszystkie mają dekoracje na głowie do kompletu. Są i broszki i narzutki i welonik.
No lipy nie ma.
Dziewczyny brawo my💪